| O mnie |
|
"Miłość nie jest we mnie, ani w tobie. Miłość jest między nami. W przestrzeni pomiędzy nami." A tą pierwszą, najważniejszą przestrzenią, w której uczymy się wszystkiego o miłości, jest relacja matki z dzieckiem. Od tysięcy lat kobiety wiedziały, że nosząc dziecko na swoim brzuchu lub plecach, nawzajem czują swoje emocje, rytm matki staje się rytmem dziecka, a matka niemal bezwiednie reaguje na jego potrzeby. Różnego typu nosidła " MT, pouche, onbuhimo, chusty " pozwalają korzystać, zarówno dzieciom, jak i mamom, z licznych dobrodziejstw:
Na koniec postaram się rozwiać obawy niektórych mam (i babć): dziecko noszone, przytulane i głaskane, szybciej "schodzi z rąk" i oswaja sobie świat. Sama uszyłam pierwszy MT, gdy moja Zosia weszła w etap lęku separacyjnego - okazał się dużą pomocą. Łatwiej zaczęła odchodzić, wiedząc że zawsze może wrócić. Dzięki Zosi na moim brzuchu możemy dotrzeć tam, skąd nieraz musiałyśmy zawrócić, wlokąc ze sobą wózek. Szkoda, że wszystkiego tego dowiedziałam się dopiero przy drugim dziecku. Oby ta strona pozwoliła innym uczyć się na moich błędach (i niewiedzy). Każdą rzecz, opatrzoną metką WOLLOMOOLOO, szyję tak, jakbym szyła dla siebie. Dobieram niepowtarzalny wzór - zawsze tylko w jednym egzemplarzu. Starannie wybieram bawełniane tkaniny, samodzielnie tworzę aplikacje zgodne z pragnieniami rodziców.
![]()
|